Lekcja
historii
20
kwietnia 2012 roku odbyła się XX Gala Międzynarodowego Konkursu dla
Projektantów Ubioru „Złota Nitka”. Jego korzenie sięgają 1989 roku. Najpierw MTŁ
stworzyły Międzynarodowe Targi Odzieży, Dziewiarstwa i Wyrobów Skórzanych
Interfashion. Po latach do targów dołączył Konkurs „Złota Nitka”, którego
koncepcje opracowały Międzynarodowe Targi Łódzkie wraz z Akademią Sztuk
Pięknych im. W.Strzemińskiego w Łodzi. Konkurs rozwijał się, zdobywał swój
prestiż i znaczące miejsce w świecie mody. Wśród laureatów poprzednich edycji znalazły się cenione, znane
postacie, m.in. Maciej Zień,
paprocki&brzozowski, Łukasz Jemioł, Natalia Jaroszewska, Kamila
Gawrońska-Kasperska, Sergiusz Kuchczyński czy Agata Wojtkiewicz. W trakcie
imprezy, swoje pokazy specjalne mieli także Agatha Ruiz de la Prada , Dawid Tomaszewski,
Jerzy Antkowiak, Michał Starost, MMC, Halina Zawadzka (Hexeline) czy Roksolana Bogutska.
| badges & katalog |
O
kim mowa…
Kiedyś konkurs
otwierał projektantom drzwi do wielkich karier, dlatego bardzo smutno czyta się
relacje z tegorocznej „Złotej Nitki”. Dużo elementów zawiodło. Jako osoba - poniekąd - zaangażowana w organizacje tego przedsięwzięcia, wiem o tym doskonale.
ALE
Media,
blogerzy, wszyscy jakby zapomnieli o sensie konkursu, skoncentrowali się na wpadkach
przy rozdawaniu nagród i wydłużonym czasie Gali. Chciałabym skupić
się na najważniejszych osobach tego wieczoru i przypomnieć, że dzień ten był
przede wszystkim ogromną szansą dla startujących w nim designerów. Szkoda, że
większość krytyków mody nie zauważyła dobrych propozycji młodych projektantów i
skrytykowała wszystko co można było poddać ocenie.
W
całym Konkursie udział brało 20 kolekcji + 2 dzikie karty.
Przyznaje, że nie widziałam wszystkich pokazów na bieżąco.
Swoją ocenę opieram więc na tym co zobaczyłam przyjmując kolekcje, obserwując je w trakcie przymiarek i oglądając na zdjęciach.
Szkoda mi Ewy Pawłowskiej – Torres. Zdaje się, że to jej prace Michał Zaczyński przyrównał
do wyrobów z „Eurofirany”. Szanuje jego zdanie na temat „Złotej Nitki”, ale nie
zapominajmy o naprawdę utalentowanych osobach, które chciały się tego dnia zaprezentować.
Może faktycznie czasem zabrakło kilku słów wstępu na temat każdej kolekcji? Dzięki
nim pewnie byłoby wiadomo, że dodatki w kolekcji "1400º" autorstwa wspomnianej Pawłowskiej- Torres, wykonano
z ręcznie wypalanej porcelany. Wszystkie „sznury”, „kwiatki”, dodatki. Wszystko
to bardzo delikatne, małe arcydzieła. Sztuka w sztuce.
Kolejna
warta uwagi kolekcja to „Futusfera” Małgorzaty Wasik. W jej projektach
dominował minimalizm, prostota form i monochromatyczna paleta barw. Sama autorka
mówi, że kobieta zamknięta w „Futusferze” jest zawieszona w czasoprzestrzeni,
nieobecna, chłodna i tajemnicza…
Domi
Grzybek zachwyca mnie od dawna. Absolwentka łódzkiej ASP, laureatka Art &
Fashion Festival, autorka fantastycznej kolekcji dyplomowej „I want to make you
happy” (którą notabene prezentowała także na ubiegłorocznej „Nitce”). W trakcie
tej XX Gali, Dominika pokazała nam swoją kolekcję „Holy Cow” inspirowaną kobietami
z filmów Larsa von Triera. Obszerne kroje, długie rękawy, warstwy, ciepłe
barwy, bawełna, dzianina, futro lamy. To wszystko daje pozorne poczucie bezpieczeństwa,
ciepła i możliwości schronienia. Projektantka uzupełniła jednak stroje niepokojącymi
elementami z zielonej skóry oraz detalami nawiązującymi w swej formie do ludzkich szkieletów.
W ten sposób objawia się istota kolekcji i wspomniane inspiracje „świętymi
krowami” von Triera, jako istotami o dwuznacznej naturze.
W
pamięci pozostawiam także obraz kilku innych dobrych kolekcji autorstwa Oli Kawałko,
Anki Walickiej-Letyckiej, Nurii Bordas czy Nataszy Splewińskiej. Do tych projektantów pewnie nie raz jeszcze powrócę, być może recenzując jednocześnie „złotonitkowe”
prace. Tymczasem bacznie obserwuje ich dalsze poczynania.
![]() |
| fot. Kuba Staniecki |
![]() |
| fot. Kuba Staniecki |














